czwartek, 17 stycznia 2013

Absalom




Sabalom był synem Króla Dawida. Temu młodzieńcowi biblia przypisuje  nieprzeciętnie piękny wygląd. Jednak uroda nie szła w parze z cnotami duchowymi królewskiego potomka. Najpierw zabił on swojego brata, pomimo, później zbuntował się przeciwko ojcu, samemu ogłaszając się królem. Dawid, nie mając wyboru wysłał armię, która rozbiła wojska zbuntowanego Absaloma, prosił jednak, aby oszczędzono jego syna. Przywódca buntowników jednak przepłacił starcie z ojcem życiem. Uciekając przed ścigającymi go 
żołnierzami, zaplątał swoje długie włosy w gałęzie. Muł na którym jechał pognał dalej, a żołnierze złapali i zabili królewskiego syna. Król Dawid został zapamiętany jako Wielki Władca, do dzisiaj legendarne miejsce jego pochówku jest celem do którego zmierzają wyznawcy trzech wielkich religii monoteistycznych. Po Absalomie pozostał natomiast grobowiec. Który góruje ponad innymi grobami, w dolinie pod murami starej Jerozolimy. Starożytna budowla, na którą dwa tysiące lat temu Jezus Chrystus 
musiał spoglądać jako na pamiątkę po zamierzchłych czasach, przyciąga wzrok turystów już z oddali. Można do niej dojść wychodząc z Kościoła Narodów i kierując się z lewo, następnie schodząc w dół. Dopiero kiedy stanie się przy niej oszałamia swoim ogromnym rozmiarem. Obok niej plastikowe butelki i worki, widać buntowniczy syn nie zasłużył sobie na szacunek jaki otacza jego wielkiego ojca. Przechodzący nieopodal młodzi Chasydzi opowiadają nam, że niedaleko znajduje się grobowiec córki faraona. 
Widać, królewski syn ma szlachetne towarzystwo.

czwartek, 3 stycznia 2013

Polski Indiana Jones - Antonii Ferdynand Ossendowski


Z wykształcenia był chemikiem, w notatkach biograficznych określany jest również jako działacz naukowy i gospodarczy, myśliciel, futurolog, publicysta, autor książek dla dzieci, myśliwy, antykomunista. Jednak ta długa lista profesji, pozostaje niepełna, bez określeń podróżnik, globtropper, bo to chęć poznawania świata, wciąż pchała tego niezwykłego człowieka ku nowym, często awanturniczym przygodom, które później opisywał w licznych książkach. Przed wybuchem Drugiej Wojny Światowej, doliczył się 130 wydanych 
książek, rocznie potrafił oddać do druku sześć pozycji. Czy ten literacki tytan, to kolejna postać filmowa, bardziej tajemniczy krewny Indiany Jonesa? Z czasów swojego rewolucyjnego zaangażowania, a później antybolszewickiej działalności, być może również kuzyn Jamesa Bonda? Nie, to postać z krwi i kości, Ferdynand Antonii Ossendowski.Za życia porównywany z takimi sławami jak London, Kipling, Conrad, czy Hemingway. Czasem ta sława jemu wręcz przeszkadzała w podróżach, o czym wspomina w "Gasnących Ogniach", kiedy to autor, pierwszej krytycznej książki o Leninie, zmuszony był do politycznych dysput, z przedstawicielami, nieraz oświeconych czerwonym blaskiem rewolucji, elit. Innym razem otoczony wianuszkiem kobiet, żądnych opowieści o pełnych romantyzmu podróżach lub czarach i magii z jaką zetknął się podczas podróży po Dalekim Wschodzie i opisał w książce " Przez kraj ludzi, zwierząt  i bogów". 
Antonii Ferdynand Ossendowski urodził się w 1876 roku pod Witebskiem w rodzinie o tatarskich korzeniach. Już jako student chemii na Uniwersytecie Petersburskim rozpoczął swój podróżniczy szlak uczestnicząc w wyprawach naukowych na Kaukaz oraz Syberię. Podczas wakacji zaciągnął się na statek jako pisarz okrętowy i odwiedzał miasta Orientu. Dzięki tym wyprawom zdobył pierwszą literacką nagrodę - Petersburskiego Towarzystwa Literackiego za "Chmurę nad Gangesem"(wspomnienie z podróży do Indii). Po rozruchach studenckich, w których brał udział zmuszony jest opuścić Rosję i naukę kończy podczas przełomu wieków na francuskiej 
Sorbonie. W 1905 roku prowadził badania geologiczne dla wojska w rosyjskiej Mandżurii, tam też zostaje przywódcą Rewolucyjnego Komitetu Naczelnego, sprawując władzę wojskowa nad całym Dalekim Wschodem. Za protesty przeciwko represjom względem Polaków w Kongresówce skazany został przez Carski sąd na karę śmierci, później zamienioną na karę wiezienia. Po wyjściu na wolność opisuje lata 1908-08 spędzone w więzieniu w książce "W ludzkim pyle" zdobywając uznanie Lwa Tołstoja. Tak rozpoczyna się na 
dobre jego kariera pisarska. Wraz z wybuchem I Wojny Światowej, kontynuuje działalność pisarską i zaczyna opisywać przygody niemieckich szpiegów w Rosji, - “Zdobywcy Świata", ma to być powieść fantastyczna, jednak, niewykluczone, że jest oparta na życiowych doświadczeniach pisarza., który w1918 roku był zamieszany w przekazanie wywiadowi USA tak zwanych Akt Sissona, mających zawierać informacje o powiązaniach Wodza Rewolucji - Lenina i czołówki bolszewików z wywiadem niemieckim.Leninowi, zawdzięcza 
zresztą Ossendowski swoją pisarską sławę. 
Powieść zatytułowana "Lenin", w której opisuje on życie przywódcy bolszewików od dzieciństwa aż do śmierci, jest bowiem szokiem dla zachodniego świata. Po raz pierwszy Włodzimierz Ilicz Lenin, zostaje bowiem pokazany, jako zbrodniarz, rządny krwi szaleniec, który realizuje swój diabelski plan. Przywódca Bolszewików w powieści Ossendowksiego, ukazany jest nie jako tytan niosący czerwone światełko pokoju dla ciemiężonych klas. Jest on potworem, który skutecznie posługuje się manipulacją i propagandą, dla osiągnięcia swoich celów, nawet kiedy dopadają go demony przeszłości, nie zawraca z obranej drogi życiowej. . 
Kolejna książka, która przyniosła uznanie polskiemu pisarzowi, zrodziła się z brawurowej ucieczki. W 1920 roku stojąc na czele oddziału Białych żołnierzy, Ossendowski  prowadzi ewakuację  z nieprzyjaznej i zagrożonej bolszewizmem Syberii. Szlak tej wyprawy przebiegał przez Mongolię i Chiny. Wspomnienia z tej przygody zawarł Ossendowski we wspomnianej już książce "Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów". Przebywając w Mongolii poznał dowódcę walczących o niepodległość wojsk mongolskich -Barona Romana Ungerna  von Strernberga, znanego jako Krwawy Baron. Ta tajemnicza postać, potomek Krzyżaków i Buddysta, powierzył Ossendowskiemu historię swojego barwnego życia, które zresztą zakończył krótko po rozstaniu z Polakiem.

Ossendowski zanim powrócił do wolnej Polski w 1922 roku odwiedził jeszcze Japonię i Stany Zjednoczone. Wizyta w kraju Kwitnącej Wiśni, zaowocowała zbiorem opowiadań "Szkarłatny Kwiat Kamelii". W swoich krótkich utworach inspirowanych legendami japońskimi, zawarł on opowieści o miłości i honorze, ukazując jednocześnie piękno, tajemniczość i oryginalność japońskiego społeczeństwa. 
W niepodległej Ojczyźnie zajął się pracą akademicką, oraz był doradcą w sprawach przemysłu zbrojeniowego w Ministerstwie Spraw Wojskowych oraz do spraw Azji w Ministerstwie Przemysłu i Handlu. wciąż jednak pragnie poznawać świat. Z własnej już woli, bez historyczno-politycznego przymusu 
odwiedził m.in Amerykę Północną, Hiszpanię i Zachodnią Afrykę. relacje z jego podróży i felietony publikowane są w Rzeczpospolitej, ABC, Kurierze Warszawskim, Słowie Polskim. Zostaje również wiceprezesem Polskiego klubu Turystycznego. W 1932 roku jego powieść "Głos pustyni". Doczekała się adaptacji w filmie "Sokół pustyni"- Film ten rozgrywał się w niecodziennych dla polskiego kina dwudziestolecia międzywojennego plenerach pustynnych. Główną rolę w tym awanturniczym romansie zagrała ówczesna 
gwiazda kina - Eugeniusz Bodo. Pod koniec lat 30 zwiedził Palestynę, Syrię i Mezopotamię, swoje refleksje opisując w pozostającej wciąż aktualnej książce- "Gasnące ognie" . Konflikty rozgrywające się wokół Świętych miejsc za czasów Ossendowskiego, wciąż niestety pozostają aktualne, podobnie jak konflikt arabsko- żydowski, którego współczesną genezę również przedstawiono w "Gasnących ogniach"
W czasie II Wojny Światowej Ossendowski początkowo mieszkał w Warszawie i utrzymywał się z handlu. Udzielał się również w konspiracji, gdzie był odpowiedzialny za 
przygotowanie planów nauczania w przyszłej niepodległej Polsce, której nie doczekał. W 1942 roku zmienia wyznanie z porzuca Luteranizm i zostaje katolikiem. W połowie 1944 roku przeprowadził się w okolice Milanówka, gdzie umiera po ciężkiej chorobie serca 3 stycznia 1945 roku. Kiedy na te tereny Polski weszli Sowieci na cmentarzu w Milanówku dokonali ekshumacji ciała pisarza, aby mieć pewność, ze wróg towarzysza Lenina nie żyje. Krótko przed śmiercią odwiedził go krewny Barona von Ungerna, Von Sternberga,  co 
przepowiedzieć miał Ossendowksiemu Buddyjski mnich (Baron przyjdzie po niego przed śmiercią). Okoliczności śmierci i jego niespokojne losy w pierwszych tygodniach po zgonie, oddawały kwintesencję życia Antoniego Ossendowskiego, pełnego przygód, z wydarzeniami historycznymi w tle, a także ocierające się o mistykę i okultyzm wschodu. 

pisząc powyższy tekst korzystałem z książek A.F. Ossendowskiego "Gasnące Ognie", ZYSK i S-KA, Poznań 20011 oraz "Przez kraj ludzi zwierząt i Bogów", LTW, Łomianki 2008."Szkarłatny kwiat kamelli", LTW, Łomianki 2011